
Co podnosi libido, a co je osłabia?
Wpływ treningu na aktywność i doznania seksualne ma bardzo szeroki zasięg. Trening siłowy wpływa pozytywnie na układ hormonalny człowieka, a to ma z kolei wpływ nie tylko na pobudzenie seksualne, ale także na układ nerwowy, emocje, odbieranie bodźców fizycznych i samopoczucie.
A jak seks wpływa na trening? Czy dobrze jest uprawiać seks przed treningiem albo niedługo po treningu? A może w czasie treningu, jeśli ktoś ma taką możliwość? Analizując wpływ aktywności fizycznej na seks najpierw zajmiemy się tym najbardziej oczywistym: wpływem treningu siłowego na nasze libido.
Aktywność fizyczna – mężczyźni
Trenując, zarówno siłowo, jak i wydolnościowo, zwiększamy siłę i wytrzymałość, co otwiera przed nami nowe możliwości. Badania wykazały że mężczyźni, którzy ćwiczyli po godzinie dziennie przez 3 do 5 dni w tygodniu mieli zdecydowanie lepsze życie seksualne.
Obejmowało to częstsze stosunki seksualne, większą sprawność seksualną oraz większy procent zadawalających orgazmów. Ogólnie uczestnicy tego badania byli bardziej zadowoleni ze swojego życia seksualnego. Ale panowie pamiętajcie o tym, że nie tylko wasz wygląd fizyczny i wasza sprawność się liczy. To jest ważny, ale nie jedyny, element całej skomplikowanej układanki, zwanej grą miłosną. Hinduska pisarka związana z tamtejszym przemysłem filmowym Neha Malude pisze tak: „większość mężczyzn uważa że, sprawianie kobietom rozkoszy jest rzeczą trudną! Tak na prawdę, nikt z nich dobrze nie wie, czego pragnie i co lubi kobieta. A całą sprawę jeszcze bardziej komplikuje fakt, że to czego pragnie ona jednego dnia, wcale nie musi być jej pragnieniem dnia następnego. Jak więc meżczyzna ma poznać, w jaki sposób zaspokoić swoją kobietę w łóżku? No cóż, tajemnica tkwi w tym, że pierwszym organem kobiety, który potrzebuje stymulacji, jest jej mózg!”
Aktywność fizyczna – Kobiety
Treningi na siłowni mają pozytywny wpływ na popęd seksualny kobiet.
Badania pokazały że regularnie trenujące kobiety szybciej się podniecają oraz szybciej dochodzą do orgazmu oraz intensywniej go przeżywają. Wykazano, że treningi przynoszą pozytywne efekty zarówno od strony fizjologicznej, jak i psychicznej. Co ciekawe, odczuwalny efekt pojawia się już nawet po jednorazowym, krótkotrwałym (20 minutowym) treningu!
Takie badania przeprowadzano na University of Texas w Austin. Okazało się, że uczestniczące w nim kobiety wykazywały o 169% wyższe podniecenie (mierzone jako przepływ krwi przez tkanki narządów płciowych) w trakcie oglądania krótkiego filmu pornograficznego po 20 minutowej intensywnej jeździe na rowerze stacjonarnym niż kobiety, które wcześniej oglądały ten sam film, ale wcześniej nie ćwiczyły.
Od strony fizjologicznej nasza sprawność seksualna poprawia się ze względu na:
- podwyższoną wytrzymałość i kondycję
- większą siłę fizyczną
- większą gibkość i elastyczność
- zwiększony napływ krwi do obszaru narządów płciowych
Te fizyczne aspekty dobrego seksu oddziałują także na naszą psychikę, powodując większą pewność siebie, swobodę w działaniu, lepsze samopoczucie.
Bycie seksownym
Duży wpływ na udane życie seksualne ma poczucie, że jest się seksownym, czyli atrakcyjnym dla partnera lub partnerki. Badania wykazały, że osoby ćwiczące na siłowni lepiej oceniają swój wygląd i swoją atrakcyjność dla płci przeciwnej niż osoby nietrenujące.
seksualny triumwirat: testosteron, endorfiny i adrenalina
Ten zwiększony popęd seksualny ma związek z wyższym poziomem testosteronu, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Podwyższony poziom testosteronu stwierdzono u mężczyzn po 6 tygodniach, a u kobiet po 8 tygodniach regularnych treningów siłowych.
Przy podwyższonym poziomie testosteronu, u mężczyzn zaobserwowano:
- częstsze wzwody
- zwiększony popęd seksualny
- większą gęstość krwi
- większą masę mięśniową i siłę.
Natomiast u kobiet prowadzi to do:
- ochoty na częstszy seks
- zwiększonego podniecenia
- lepszego nastroju, a przez to silniejszego popędu
- większej gęstości i twardości mięśni
- większych zasobów energii.
Testosteron łagodzi i redukuje także stany depresyjne oraz chroniczne zmęczenie, które przeszkadzają w udanym współżyciu seksualnym. Oprócz podwyższonego poziomu testosteronu, regularne treningi, od średniej do wysokiej intensywności, powodują także wydzielanie endorfin i adrenaliny. Często określa się to „życiem na wysokich obrotach”. Obie te substancje wywołują uczucie zadowolenia i dobre samopoczucie. U kobiet wydzielanie endorfin pociąga za sobą zwiększony popęd seksualny. Endorfiny wpływają także łagodząco na stres, który tak przeszkadza w odczuwaniu pożądania. A więc kombinacja testosteronu, endorfin i adrenaliny jest silnym stymulantem seksualnym.
Co za dużo to niezdrowo
Zbyt długie i zbyt ciężkie treningi oraz brak wystarczającej regeneracji, np. za mało snu, działają destrukcyjnie na wszystkie funkcje organizmu.
Jeśli pragniemy mieć doskonałą aktywność i sprawność seksualną, to ćwiczmy z umiarem, przy rozsądnej, nie za wysokiej intensywności, unikając dużej objętości treningów. Przetrenowanie daje odwrotny efekt – zabija testosteron!